foreo.pl Załóż darmowe forum

Prokrastynacja okiem studenta

Prokrastynacja okiem studenta

Postprzez jareq 12 Maj 2009 22:32

Dziwnym trafem w czasie sesji student, który do tej pory potrafił dzielnie mobilizować się do kolokwiów, cierpi na chroniczny brak chęci i czasu. Czy faktycznie w tym okresie doba się kurczy, a nam nagle przybywa obowiązków w mieszkaniu? Nie! Odpowiedzią jest PROKRASTYNACJA.

Pięknie to pojęcie definiuje Wikipedia: "W psychologii prokrastynacja lub zwlekanie oznacza patologiczną tendencję do nieustannego przekładania pewnych czynności na później, ujawniającą się w różnych dziedzinach życia. Bywa nazywana syndromem studenta". Ostatnie stwierdzenie najlepiej obrazuje, kto jest najbardziej zagrożony tym podstępnym procederem.

Właściwie ciężko powiedzieć, skąd się owy syndrom bierze. Zauważmy taką prawidłowość: w czasie semestru student "studiuje" a nie "uczy się" - czyli ogólnie korzysta z życia studenckiego w sposób wszelaki. Objawia się to m.in. ciągłym bałaganem w pokoju i stertą brudnych naczyń w kuchni. Gdy zbliża się jakieś kolokwium student wsparty piwem zabiera się za naukę wcześniej, by spokojnie zaliczyć materiał i wrócić do balangi.

Gdy jednak nadchodzi sesja i ilość niezbędnego do opanowania materiału niebezpiecznie wzrasta, a czasu na to jest dramatycznie mało, studentowi przychodzi nagle do głowy chęć ogarnięcia domowego bajzlu.
Pięknym przykładem na taki stan rzeczy są moi współlokatorzy (ja również). Oto bowiem wczoraj (każdy z nas ma jutro egzamin) jeden z nich ni stąd, ni zowąd zabrał się za porządkowanie swojej szafki (nigdy tego nie robił, bo i koniecznym to nie było), drugi postanowił pozmywać naczynia za wszystkich po obiedzie, mnie nagle olśniło, że może by tak kurze w mieszkaniu zetrzeć...

Tym prostym sposobem większość nauki została przełożona na dziś, ale... Jako katolicy ładnie na 10 powędrowaliśmy do kościoła. O 11:30 wróciliśmy - dobrym pomysłem jest zajrzenie na internet w celu przeglądnięcia informacji ze świata. O 13 już zaczęło burczeć w brzuchu - przygotowania do obiadu. 15 - Polska grała o brązowy medal na MŚ w piłce ręcznej (brawa za wywalczenie!), o 17 był finał. Godzina 19 była odpowiednią do tego, by coś sobie przyrządzić do jedzenia w ramach kolacji. O 20 nadszedł ten moment - romans z książką okazał się jednak mało owocnym. Od 22 nastąpi codzienny rytuał oglądania "Dr House'a" (dziś zaczynam piąty sezon ^__^).

Prokrastynacja ma to do siebie, że może przejść na inne dziedziny życia, niż uczenie się. Wtedy człowiek staje się notorycznym prokrastynatorem, który ma problem z zabraniem się do jakiejkolwiek pracy. Rzecz jasna - po każdym jednym przypadku odkładania na później obiecuje sobie, że to był ostatni raz, ale prokrastynacja nigdy nie daje za wygraną.

Czy są jakieś sposoby na radzenie sobie z syndromem studenta? W moim wypadku może to być jedynie zrobienie generalnego porządku mieszkania przed sesją :). A mówiąc poważnie - moim zdaniem - na te dwa tygodnie należy wreszcie dopuścić rozsądek do głosu. Bo przecież po sesji czekają nas kolejne błogie miesiące studiowania!


zrodlo: http://www.students.pl/wokol-studiow/ku ... rastynacja
“Wielkie umysły mają cele, inni mają życzenia.”
Washington Irving
Awatar użytkownika
jareq
Administrator
 
Posty: 39
Dołączenie: 12 Maj 2009 18:44
Miejscowość: Wrocław


Re: Prokrastynacja okiem studenta

Postprzez jareq 19 Wrz 2009 15:43

u
“Wielkie umysły mają cele, inni mają życzenia.”
Washington Irving
Awatar użytkownika
jareq
Administrator
 
Posty: 39
Dołączenie: 12 Maj 2009 18:44
Miejscowość: Wrocław

Re: Prokrastynacja okiem studenta

Postprzez but 13 Gru 2009 12:38

fajnie, że nie jestem sam - myślałem, że tylko ja tak mam i w czasie sesji sprzątam
but
 

Re: Prokrastynacja okiem studenta

Postprzez EKA 09 Lut 2010 01:36

Tak, "po sesji błogie miesiące"... To chyba zależy gdzie kto studiuje.
EKA
 

Re: Prokrastynacja okiem studenta

Postprzez kejw 15 Lut 2010 17:22

Na niektórych studiach wystarczy 'zarwać parę nocy' w sesji, a na niektórych trzeba te 'noce zarywać' przez prawie cały semestr... Także, są ambicje i 'ambicje' oraz prokrastynacja, która się z nimi wiąże i lęk przed porażką.
Awatar użytkownika
kejw
 
Posty: 16
Dołączenie: 02 Lis 2009 23:10

Re: Prokrastynacja okiem studenta

Postprzez prohodie 21 Kwi 2010 21:06

Jestem właśnie po lekturze artykułu na temat prokrastynacji "Zawsze jutro" w kwietniowym numerze czasopisma psychologicznego Charaktery ogólnie polecam ten artykuł. Ja sam po przeczytaniu postanowiłem zająć się problemem. Co do tematu postu wyczytałem tam, że nie jest to syndrom tylko studenta. Nazwa prawdopodobnie wzięła się z powodu, że 9 na 10 badań prowadzonych jest wśród studentów ale problem dotyczy tak samo studentów jak i pozostałych. Więc nie ma co liczyć, że po studiach to przejdzie, wtedy będzie odkładanie w pracy czy własnej firmie co nie obędzie się bez konsekwencji.
prohodie
 

Re: Prokrastynacja okiem studenta

Postprzez Antonia 10 Maj 2010 17:00

Artykuł napisany lekkim tonem. Ja tez tak kiedys o tym problemie myślałam. Legenda leserstwa, kombinator nie z tej ziemi- czyli ja.

Już nie mogę się z tego śmiać, bo problem się zaognia.

Nie życzę tym studentom- ale jak juz i do kolosa sie nie zmobilizują- to humory im trochę polecą w dół.
Awatar użytkownika
Antonia
 
Posty: 8
Dołączenie: 10 Maj 2010 14:10



Powróć do Artykuły o prokrastynacji

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

cron